Pisałam to już w moim dawnym poście, ale się powtórzę ... przy okazji innej odsłony kremu z dyni:)

Więc dynia ma dla mnie wartość sentymentalną.
dynia hokkaido ( tak mi się wydaje)
1/2 cebuli
2 ząbki czosnku
kawałek świeżego imbiru jeśli nie mamy może być suszony
bulion warzywny (ewentualnie może być z kostki)
masło
sól, pieprz, papryka może być chili
śmietanka
uprażone pestki dyni
marchewka
ziemniak
W dużym garnku na maśle podsmażamy drobno posiekaną cebulę, czosnek i imbir jeśli mamy świeży, jeśli suszony dodajmy go na końcu. Dodajemy do tego pokrojoną w kostkę dynie. Chwilkę smażymy. Zalewamy bulionem tak aby zakrył całą dynię. Dodajemy również pokrojoną w kostkę marchewkę oraz ziemniaka. Gotujemy do miękkości. Na koniec miksujemy wszystko na gładką masę. Doprawiamy solą ( jeśli to konieczne), pieprzem, chili i suszonym imbirem jeśli nie dawaliśmy świeżego. Podajemy z kleksem śmietany i posypujemy uprażonymi za suchej patelni pestkami dyni.
Ja serwowałam zupę w wydrążonej dyni jak widać na zdjęciu.